O tym jak to się stało jak już wiedziałem, jak to przeżyć te 9 miesięcy i jak poradzić sobie z nieprzespanymi nocami, które nieuchronnie się zbliżają...
RSS
czwartek, 15 października 2009
I like it...mam nadzieję, że Agatka też kiedyś to polubi :)

21:19, grzegorz_straszyn
Link Komentarze (2) »
Pierwszy tydzień tacierzyństwa za mną :)

Dziś mija dokładnie 7 dni odkąd nasza córeczka jest z nami. Jest...fantastycznie :))). Takie małe cudo w domu to najlepszy bodziec na wcześniejszą pobudkę, wyłączenie telewizora i poleżenie we trójkę w łóżku i pomrukiwanie razem z naszym brzdącem.
Agatka jest grzeczna, mam wrażenie, że już widać jakąś systematyczność w jej cyklu dnia. Budzi się średnio co 3h, później standardowe przewijanie, karmieniem, przewijanie i sen. W ciągu dnia zdarzają się momenty aktywności po karmieniu i wtedy potrafi nie zasnąć przez godzinę lub dwie i należy z nią rozmawiać. To jest właśnie ten moment na zwiedzanie mieszkania, opowiadanie o rodzince, sesje zdjęciowe lub jakiś film z małą gwiazdą.

Agatka została już zapisana do swojego lekarza, pierwsza wizyta gdzieś za 3 tygodnie. Jej kolekcja maskotek powiększa się coraz bardziej, proporcjonalnie do ilości odwiedzanych nas gości. Myślimy powoli nad chrzcinami. Na tą chwilę planujemy ten dzień na końcówkę listopada, gdyż kolejny termin byłby dopiero pod koniec stycznia. W naszym kościele chrztów udziela się tylko w 3-cią niedzielę każdego miesiąca i stąd te terminy.

W każdym razie...rodzice są bardzo zadowoleni z odkrywanej przyjemności macierzyństwa i tacierzyństwa :)

10:28, grzegorz_straszyn
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 08 października 2009
NN - niespodziewane narodziny :)))))

Yes, yes, yes...Agatka jest już wśród nas :). Niespodziewanie po dosyć mało oczekiwanych objawach w dniu wczorajszym wybrałem się ze swoją małżonką dziś rano do lekarze celem sprawdzenia czy sączenie wód płodowych może być jakimś sygnałem. I....moja dzielna żonka już została tam na dłużej, ja w mgnieniu oka wróciłem po pospiesznie przygotowywaną torbę "porodową" (sam namówilem żonę do jej przygotowania o 4:00 rano, bo coś już podejrzewałem). Po powrocie dwie kroplówki oksytocyny i po 14:00 zaczęła się wspólna zabawa w oddechy. O 17:15 moja córeczka była już na tym świecie :))).

Moja kochana żonka zniosła to bardzo dzielnie, razem oddychaliśmy i dodawałem jej energii do następnego skurczu. Poród odbył się 12 dni prze planowanym terminem, jednak wszystko jest w porządku. Jestem taki dumny ze swojej żonki, że tak dzielnie dała sobie radę. Nie usłyszałem żadnego jęknięcia czy krzyku z jej strony, tylko wspólny przyspieszony oddech. Zdecydowanie polecam jacuzzi lub przynajmniej kąpiel w czasie porodu, zdecydowanie słabiej odczuwa sie skurcze i pozwala się rozluźnić.

W tym momencie mała Agata jest w otoczeniu położnych, moja małżonka słodko odsypia poród. W zasadzie ciężko zauważyć, że w ogóle jest już mamusią, tak dobrze zniosła poród :).

Ja właśnie oczekuję na zakończenie prania dla małej Agatki, muszę przygotować jej garderobę na wyjście ze szpitala :))).

Agatko, jesteś taka słodka, już nie mogę sie doczekać Twojego mruczenia :)))
P.s. dlaczego mruczenia? Dziś spędziłem z nią dużo czasu i bardzo się uspokajała jak słyszała mój głos. W ogóle mało płakała...słychać było w większości marudzenie i mruczenie :). Jednak mam nadzieję, że mój głos działa na nią uspokojająco dzięki moim rozmowom z brzuszkiem przez te ostatnie miesiące :)))

23:59, grzegorz_straszyn
Link Komentarze (2) »
wtorek, 29 września 2009
Znów zaległości...

Znowu pojawiły się zaległości w pisaniu...a to z powodu natężonego okresu w pracy, w zasadzie mój dzień przyszłego taty wygląda tak: 05:30 pobudka, 6:20 wyjazd do pracy, 19:00-... powrót. Także mam przynajmniej wytłumaczenie zaległości :)).

A co słychać? Agatka ma już skończone 36 tygodni, wszystko jest w należytym porządku. Szafka z ciuchami dziwnie zapełniła się w ostatnich tygodniach, wózek i fotelik czekają już w pokoju, łóżeczko jest już złożone, materac i pościel czekają na bobasa :). W zasadzie...nawet kilka paczek pieluch też można znaleźć, kremiki, waciki i kocyki :).

W takim razie przyznam się, że już nie mogę doczekać się tego motywatora wcześniejszych powrotów do domu, i obiecuję nie marudzić na nocne płacze i marudzenie mojej córki. Wiem, że to będą to pozytywne i satysfakcjonujące przerwy w nocnym śnie :).

Cały czas zastanawiam się po jakim czasie można wybrać sie w dalszą podróż z małym dzieckiem. Podejrzewam, że stanie się to po dwóch miesiącach od narodzin (Święta Bożego Narodzenia), jednak jeśli upewniłbym się, że można wcześniej jechać 400km (np. po 4 tyg) to chciałbym się pochwalić szybciej swoją córką przed rodzinką :)).

 

23:01, grzegorz_straszyn
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 lipca 2009
USG 3D/4D :)

Znów nowe wieści :). Wczoraj razem swoją połówką pomarańczy byliśmy na USG 3D/4D. Wszystko w należytym porządku, brzdąc rozwija się prawidłowo, teraz jest 25 tydzień. I co najważniejsze...potwierdziło się w 100%,  że Agatka to dziewczynka :)). Okazało się jednak, że Agatka ma gdzieś pokazanie nam swojej buzi i przez cały czas badania pokazywała nam swoje plecy i czasem jedno ucho. W takim razie nie pozostało nic innego jak zarejestrować się na następny tydzień, mam nadzieję, że tym razem Agatka nie będzie miała focha i ukaże nam swój nosek i oczka :).

W tym tygodniu przebywa u nas babcia Agatki razem z przyszłym wujkiem. Całą piątką wieczorami jeździmy w różne miejsca.W weekend Agatka miała okazję być pierwszy raz na Helu, była nawet świadkiem karmienia fok. Jednak chcę z nią tam powrócić za jakieś dwa lata, żeby miała zobaczyć to własne oczka :). Wczoraj była nasza 2-ga rocznica ślubu i wybraliśmy się wszyscy na sushi. Niestety małemu wujkowi nie za bardzo posmakowały te przysmaki i delektował się sokiem jabłkowym.


 

11:56, grzegorz_straszyn
Link Komentarze (1) »
piątek, 19 czerwca 2009
Zmiany, zmiany...:)

Ostatnie dni przyniosły w naszej rodzince kilka zmian. Przyszły tata właśnie zmienił pracę, mam nadzieję, że związane z tym obowiązki nie zakłócą wspólnego spędzania czasu w tych kolejnych miesiącach rozwijania się brzdąca w brzuszku mojej żonki. Narazie jest ok, mam nadzieję, że praca wpisze się również w rozwój nowej pasji jaką może będzie żeglarstwo. Kto wie....może kiedyś Agatka z rodzicami wybierze się na weekend czymś co dziś mam przyjemność produkować w nowej pracy:

Kolejna ciekawostka jest juz związana z Agatką...
Moja małżonka kilka dni temu zaczęła czuć ruchy. Dostałem smsa w pracy, że brzdąc dał o sobie znać. Pół żartem-pół serio moja żonka dodała, że odczuła to niedługo po zjedzeniu zupy pomidorowej, więc albo jej smakowało albo nie :). A dziś...właśnie przed chwilą miałem osobiście możliwość odczucią swoją dłonią jak to maleństwo się rusza. Kilkukrotnie poczułem jak puka swoim małym ciałem w brzuch :))) - nie mogę się doczekać takich mocniejszych ruchów i bardziej widocznych, ale i tak uśmiech dzisiejszego wieczoru mi nie znika :).

22:20, grzegorz_straszyn
Link Komentarze (1) »
wtorek, 09 czerwca 2009

Witam po długim okresie nie pisania, ale zmiany w życiu zawodowym powodowały, że nie miałem w ogóle czasu na internet. Jeszcze końcówka studiów podyplomowych również zabiera mi czas.

W każdym razie...bobas rozwija się bardzo dobrze, teraz jest tak 21,22 tydzień. Dziś razem z małżonką byliśmy na badaniu połówkowym i dziecko ma zdrowe serce, widać było żołądek i pęcherz. Najważniejsze dla mnie dziś było poznanie płci. Bobas wiercił się i nie do końca dawał sie pokazać w pełni, ale w pewnym momencie udało się coś zobaczyć, a w zasadzie nie zobaczyć....Pani doktor powiedziała, że narazie się pod tym nie podpisując określa to z 90 % pewnością, że będzie to dziewczynka....:)))). Także wersja przewidywana od dwóch lat o Agatce zdaje sie spełniać:).
Jestem na etapie głębszego analizowania zakupu fotelika do auta, jest duży wybór, ale chyba pozostanę przy pierwotnej opcji Maxi Cosi.
Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni uda m się poczuć ruchy brzdąca, bo narazie nawet moja małżonka nic nie czuje, a ja tylko przysłuchuję się, żeby posłuchać bulgotania :).
Konieczny chyba będzie zakup drugiego auta, bo mieszkamy około 10 km od centrum Gdańska...ja jeżdżąc do pracy nie chciałby uziemiać mojej rodzinki. Jednak na zakup będzie jeszcze czas...myślę, że po Nowym Roku będzie dobry moment, jednak marka i model i marka już jest wybrana i tylko czekać :)

W końcu moja ciężarówka zdecydowała się na odpoczynek i od przyszłego tygodnia będzie już na L4. Będę sam czuł się bardziej komfortowo, że przynajmniej odejdzie jej ślęczenie przed komputerem i jazda samochodem do pracy.

Pozdrawiam Cię Agatko - tatuś :)

22:48, grzegorz_straszyn
Link Komentarze (2) »
środa, 13 maja 2009
Dzień jak codzień...

I tak mijają kolejne dni spędzane już we troje. Narazie moja małżonka jeszcze nie wygląda na mocno zaawansowaną ciężaróweczkę, jednak z tygodnia na tydzień brzuszek rośnie, w zasadzie bobas :). Na dzień dzisiejszy jeśli ktoś nie wie, że nasza rodzina się powiększy to bez przyglądania się tego nie zauważy. Zgodnie z opowieściami na forach już niedługo rozmiary bobasa zaczną się szybciej zwiększać i wtedy będzie można już mowić o pewnym zaawansowaniu. Narazie rozpoczał się 17 tydzień...
Staram się znaleźć czas na poszukanie jakiegoś ciekawego fotelika do auta na pierwsze 12 miesięcy. Fakt, że lubie wszelkiego rodzaju nowinki technologiczne, okazuje się być tu ciekawym doświadczeniem i wybór fotelika z ISOfixem okazuje się wcale nie taki prosty. No cóż...nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale sprawia to ogromną przyjemność.

Z uwagi na bezpieczeństwo mojej małżonki w czasie podróży autem dziś zamówiłem dla niej specjalny adapter do zamocowania na fotelu przy użyciu pasów. Moja ciężaróweczka lubi podróżowac i sama prowadzić auto, więc taki zakup okazał się niezbędny, żeby pas po zapięciu nie leżał na brzuchu, lecz pod nim. Dziś sprawdzimy...dłuższe działanie zostanie sprawdzone w weekend podczas podróży na Mazury. Jeśli się sprawdzi to podam nazwę, żeby ewentualnie polecić taki zakup.

Tak naprawdę to dzisiejszy post okazuje się być pisany do czytających, a nie pisany do mojego dziecka, żeby mógł sobie to przeczytać za kilka, kilkanaście lat. Tak chyba jednak właśnie rodzą się najlepsze opowieści, bez założonego celu i przestrzeganego przeznaczenia - może kiedyś powstanie z tego bestseller na rynku wydawniczym....:)))).

Pozdrawiam wszystkich czytających, jeśli tacy w ogóle są...i pozdrawiam również Ciebie mój bobasku :)

13:26, grzegorz_straszyn
Link Komentarze (3) »
niedziela, 03 maja 2009
Trudne dni...

Niestety ostatnie dni nie były zbytnio udane...

Coś się zaczyna, a coś się kończy...od kilku tygodni cieszę się bardzo nowo powstałym życiem, które się rozwija w brzuszk mojej żonki...jednak okazuje się, że los czasem okazuje się okrutny. W sobotę w nocy, 25 kwietnia nagle odszedł z tego świata dziadek mojego dziecka, mój drogi teść...Tato, na zawsze będę miał Cię w pamięci jako wzór do naśladowania jako ojciec i mąż. Śpij spokojnie, obiecuję, że będę Ciebie odwiedział z wnukiem lub wnuczką.

 [*]

22:23, grzegorz_straszyn
Link Dodaj komentarz »
środa, 22 kwietnia 2009
Zaczął się 14 tydzień...
I tak mijają kolejne dni rozwoju naszego bobasa. USG było robione dokładnie tydzień temu, a juz zastanawiam się ile nasze dziecko mogło urosnąć przez ten tydzień. W czasie rozmów z żonką udało nam się znaleźć imię dla chłopca, jeśli to on właśnie uraczy nas swoją obecnością w naszym domu.
Dziewczynka ma mieć na imię Agata, chłopczyk...pierwsze zaakceptowane przez nasze dwuosobowe gremium imię to...Hubert :). Czy sie jemu spodoba? Zobaczymy :). Ja narazie używam opcji dziewczynka i rozmawiam ze swoją Agatką w każdy wieczór.
13:35, grzegorz_straszyn
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2